regina-pisac-zaczyna blog

Twój nowy blog

8/11/09

1 komentarz

Niech kielich wypije do dna
_________________________________________-

Kiedy mój kielich wypiję do dna,
Pociesz mnie Boże i daj mi odpocząć.
Niech w czysty kryształ zamieni się łza,
Niech w światłość odejdę przed nocą.

Kielich jest gorzki i pić go nie łatwo.
Znajdź we mnie diament, co w ogniu nie zgorze.
przyślij anioła, niech wwiedzie mnie w światłość.
Bądź ze mną teraz i zawsze, mój Boże.

Nowa wiosna
______________________

Drzewa w sadzie całe w pąkach,
Wyskakują młode listki.
Dzwoni ptasia pieśń radosna.
Gdzie nie spojrzysz, wszędzie wiosna.

Ptaki dwoją się i troją,
Czas pośpiesznie odbyć gody.
W zbudowanym nowym gnieździe
Czas wychować stadko młodych.

Rozbrzęczała się gdzieś pszczoła
Tylko pszczołom znanym brzękiem.
Coraz cieplej świeci słonko
Ludziom, ptakom i biedronkom.

Trawą porastają śmieci,
Żeby było bardziej czysto.
I tak dzień za dniem wciąż leci
Ludziom, ptakom, pszczołom, liściom.

3/10/08

1 komentarz

Jesień (5)
_____________________

Po dniach kilku słonecznych i ciepłych
Jesień znowu obdarza nas chłodem.
Siwe mgły się nad polem rozwlekły,
Ponad lasem, domem i ogrodem.

Jakiś ptak się przedziera do przodu,
Dokądś dąży podniebnym swym szlakiem.
Też bym chciała wyrwać się z ogrodów,
Poszybować po niebie jak ptaki.

Jarzębinom wiatr obrywa grona,
Hojną ręką rozrzuca po lesie.
Ponad ziemią siwa z mgieł zasłona.
Zimnym deszczem rozłkała się jesień.

3/07/09

1 komentarz

Czarna rzeka
______________________________

Odpłynęłaś ode mnie daleko
Zagubiłaś już drogę powrotną.
Ja zostalam na brzegu – za rzeką.
Czarna rzeka i czarna samotność.

Torowałam Ci ścieżkę do przodu
Wsród łopianów, co rosły dokoła.
Wśród upadków, zadrapań, skaleczeń
Nadsluchuję – bo może zawołasz.

Czarna rzeka, wieczysta głębina,
Nad nią trawa, bagienna i ostra.
Odplynęlaś – bo życie odpływa.
Pozostalam -  wśród trawy samotna.

Pozostało mi tylko Ci życzyć
Żeby rzeka bezpiecznie Cię niosła,
Błogosławić Twą łódkę i wiosła,
Wypić godnie swój kielich goryczy.

1/08/08

1 komentarz

W rocznicę Powstania Warszawskiego
(fragment)
____________________________________________

Warszawo, miasto! Dumne miasto!
Z twoją godziną siedemnastą,
Gdzie groby leżą na trawnikach,
Myślę o twoich męczennikach

I zamyślona chylę czoło.
(a ślady grobow wszędzie wkoło).
Współczucie moje serce ściska,
Gdy widzę twoje cmentarzyska.

Gdy gasła twa nadzieja wszelka,
Byłaś tragiczna, ale wielka,
Więc ci pozwolił Ten, u góry
Z ruin podźwignąć twoje mury.

Dedykuję pani Zofii S. – uczestniczce tamtych dni

12/09/08

1 komentarz

Prośba
_________________________

Gdy moja wola Twej woli na przekór
Na wierzch wyciąga ukryte w człowieku,
Pragnienia, żądze przeciwne Twej woli,
Ukróć je, Panie, choć mnie to zaboli.

Gdy serca mego zachwaszczona rola
Maly użytek wyda z swego pola,
A liczne troski, niczym czarne kruki,
Wydziobią ziarna Twej świetej nauki,

Karz mnie, jak ojciec karze swego syna,
By mi na wieki nie ciążyła wina.
Niechaj mnie zdobi godowe okrycie
Tego, co za nas położył swe życie.

2/06/09

1 komentarz

Przez deszcz się przedarł ptak
__________________________________________

Przez deszcz się przedarł jakiś ptak,
Nieśmialo coś zaćwierkał.
Chwytam się myśli – może to znak
Ten ptak w gałązkach świerka.

W pokoju siedzi starsza pani,
Z zapałem łzy wciąż roni.
Może ten ptak zaćwierkał dla niej
Lub ktoś pomyślal o niej.

Na srebrnej głowie czasu znak
I łzy się toczą srebrem.
Skad wziął się ten odważny ptak
Pod zachmurzonym niebem?

Może ten ptak, to jakiś anioł
Co niesie dobre wieści?
Skrzydłem rozgarnia dolę czarną,
Srebrem ptaszęcej pieśni.

2/06/09

1 komentarz

Za oknami tylko wiatr
____________________________________

Za oknami tylko wiatr.
Wiatr przegarnia liście drzewom.
Mój samotny, dziwny świat
Deszcz rozdeszczył łez ulewą.

Za oknami tylko deszcz,
Każdy listek w deszczu moknie.
We mnie znów dojrzewa wiersz.
Ja – jak widmo przy tym oknie.

Deszcz po oknie się rozpluskał.
Mokre ptaki skryte w lesie.
Coś dojrzewa – wiersz czy pustka?
Dziwnej pani -  życia jesień.

Puste ściany w pustym domu
 I to wielkie, puste okno!
Łapą smutku gnębi znowu
Wiatr, deszcz, starosć i samotność.

9/03/07

1 komentarz

Opatrzność dla Izraela
________________________________________

Oczy moje wznoszę ku górze
Gdzie stoi Twój dom.
Tameś Ty. Nie złamią mnie burze
Nie porazi grom.
Stąd Twoja pomoc
Boże mój i Panie
Któryś Jeruzalem
Przyjął na mieszkanie.
Ty, któryś stworzył
Niebiosa i ziemię
Nie dasz, by zginęło
Izraela plemię.
Ty, co przepatrujesz
Wszystkie moje drogi
Dbasz, by nie potknęły
Się na nich me nogi.
Nie drzemie stróż, który
Strzeże Izraela
Po Twej  prawej rece
Da ci cienia wiela.
Nie porazi słońce
W dzień, ni księżyc w nocy
Bo Bóg Wszechmogący
Będzie ku pomocy.
Od wszelkiego złego
On strzec będzie ciebie
Strzec wyjścia i wejścia
W każdej twej potrzebie.

           (oparty na Ps.121)

Alleluja! Chwalcie Pana!
______________________________________

Słudzy Pańscy, chwalcie Pana
Imię Jego chwalcie z rana
Niechaj święte Jego Imię
Na wiek wieków chwałą słynie.

Od wschodu az do zachodu
Od narodu do narodu
Imię Jego pochwalone
Nad niebiosa wywyższone.

Bóg, co mieszka w wysokości
Wielki w niebie i niskości
Widzi wszystko, co na ziemi
Opiekuje się nędznymi.

Ubogiego bierze z prochu
Posadzając go z książęty
Do człowieka się uniża
Choć jest świety, święty,święty.

Daje radość dla niepłodnej
Gdy weseli się dziatkami
Święty, święty na niebiosach
Bóg w niskości jest też z nami.

Alleluja!  Chwalcie Pana!
na wschodzie i na zachodzie
Chwalcie Imię Jego z rana
Imię Pańskie chwal narodzie.

              ( oparty na Ps.113)


  • RSS